Sposób dla dziecka na pokonanie: „Rozumiem angielski, ale nie mówię.”

Gdy zapisujemy dziecko na lekcje pływania jesteśmy pewni, że po kilku miesiącach opanuje utrzymywanie się na wodzie. Dlaczego nie mamy tej pewności co do osiąganych efektów zapisując dziecko na kurs językowy? Otóż aby efekty były podobne, musiałoby już na pierwszych zajęciach się zanurzyć… w tym przypadku w języku obcym! A w międzyczasie trenować mięśnie i zdobyte umiejętności!

Setki tysięcy ludzi na całym świecie uczy się w szkole jednego lub kilku języków na etapie szkolnym. Jednak po latach, jak wynika z badań i ankiet, większość z nich nie potrafi zapytać o drogę, zamówić kolacji, czy kupić biletu na pociąg. Jak to się dzieje? Powodów jest kilka, ale przede wszystkim nigdy nie nauczymy się języka, jeśli uczymy się pasywnie i traktujemy język jak przedmiot do zakuwania.

Języki obce nie są podobne do reszty przedmiotów, które można w większości studiować i zapamiętywać z książek. Znać język to rozwinąć pewną umiejętność. Nauka języka jest dużo bardziej podobna do pływania, jazdy na rowerze, czy wspinaczki. Trzeba działać, aby były efekty i nie można bać się niedoskonałości, bo jest ona wpisana w naszą drogę do złotego medalu.


Czas na językowy W-F!

Dziecko musi lubić to, co robi. Ile % z Was lubi siedzieć przez godzinę w ławce i przepisywać słowa z tablicy? … No właśnie! Nie ma mowy, żeby dzieci w ten sposób nauczyły się języka. Pozbądźmy się ławek, dajmy dzieciom się wyszaleć, a efektami nie będziemy mogli się nadziwić!


Tańce i hulańce! Pełna swoboda.

W ruchu dzieci uczą się najwięcej! Angażują się dodatkowe powiązania neuronów i aktywują obie półkule mózgu. Trudno wyobrazić sobie lepszy sposób na naukę. W dodatku łączymy przyjemne z pożytecznym. Pamiętamy też, że przez zabawę dzieci zapamiętują najwięcej.


“La la la, let it go, let it go…” czyli melodia szybkich efektów!

Ostatnio moja 3-letnia bratanica zaśpiewała mi refren głównej piosenki z bajki “Frozen”. Zapytałam się dlaczego po angielsku, bo przecież jest polska wersja “Mam tę moc!”. Co usłyszałam w odpowiedzi? “Ciociu, ta angielska bardziej pasuje do melodii i jakoś jest łatwiej!”. Zrozumiałam, że dla dziecka, które jeszcze nie do końca rozumie znaczenia słów, ważniejsze jest, czy pasują one do melodii i na tej zasadzie je zapamiętuje. Polska wersja była po prostu zbyt trudna, a angielska wpadała w ucho dużo szybciej! Niezwykła jest też duma w momencie, gdy dziecko samo nauczy się piosenki w obcym języku i wychodzi to niemal przez przypadek.

Kursy językowe w AYA FLOW to wynik bacznych obserwacji i praktyki.

Na co dzień obserwujemy, jak dzieci chłoną nowe umiejętności. Badamy i wyciągamy na wierzch talenty, które czasem bywają ukryte głęboko. Chcesz, żeby Twoje dziecko nauczyło się języka angielskiego i dumnie się nim posługiwało? Zostaw je pod naszymi skrzydłami, a razem polecimy wysoko. Zapoznaj się z naszą Metodą!



© 2019 Katarzyna Bartoszewicz.
Szkoła Językowa AYA FLOW

Szkoła Językowa AYA FLOW